ekhem, ekhem....1,2,3 próba mikrofonu....słychać mnie? to jadziem z koksem!
Zacznę od kawału:
Co to jest małe, różowe i pożera kamienie?
Odp. mały, różowy, pożeracz kamieni :D
taaak... a teraz koniec z grzecznościami, poważnie będzie :)
Liftonoszki jak zwykle pełne pomysłów. Niektórzy (nie patrzcie na mnie...) ledwo nadążają z bieżącymi wyzwaniami, a te wymyślają nowe. I nowsze. I jeszcze... Tym razem wpadłyśmy na pomysł pstrykania zdjęć w określonym kolorze. Zaczęło się ostro...na różowo! I to wcale nie mój niewyparzony język podrzucił ten kolor... :D
U mnie z różem krucho, więc tylko jedno zdjęcie mam... Ale jak to mawiają bracia Rosjanie: "quality, not quantity". ha ha ha (diaboliczny śmiech):
Jednakowoż inne Liftonoszki pojechały po różowości!
Góru pod wpływem chwili postanowiła zrobić użytek z aparatu w telefonie:
Mam nadzieję, że Miraq się nie łudzi, że te zdjęcia nie zostaną wykorzystane w niecnie scrapowych celach :D
Dusia po raz kolejny pokazała, że w różu jej do twarzy ;)
A Justt stworzyła taaki klimacior, że chyba nawet ja, dziecko mroku do różu się przekonam :D
Jeśli chcecie się z nami podzielić swoją SwEeTaŚnĄ^^ naturą, zapraszamy! ha h ha (diaboliczny śmiech łans egen). Linki do Waszych podlinkowanych prac wrzucajcie w komentarzach ;) Jak zwykle macie do dyspozycji nieokreśloną ilość czasu. Nasze kolejne pstrykania będą się pojawiać co miesiąc.
Pzdr. terceps